Dramat dzieci nienarodzonych – wezwanie do modlitwy
Tym artykułem pragnę, Drogi Czytelniku, poruszyć Twoim sumieniem i wezwać Cię do modlitwy.
Aby Miłość Boża zmieniała serca ludzi – szczególnie tych, którzy tkwią w grzechu, w błędzie.
Zdjęcie dziecka porzuconego po aborcji wstrząsa Australią
Zwolennicy aborcji i urzędnicy w Queensland gorączkowo usuwają wstrząsające zdjęcie.
Pokazuje ono chłopca, który przeżył nieudaną aborcję w 16. tygodniu ciąży.
Szpital zostawił go samego, by umarł. Dziecko ssało kciuk w pustym pokoju.
A Polska, czy jest lepsza?
Coraz częściej słyszymy o podobnych tragediach w naszych ojczystych szpitalach. Ostatnio w Copernicusie na gdańskiej Zaspie.
Kim był maleńki Samuel?
Dr Joanna Howe, aktywistka pro-life z Australii Południowej, opublikowała zdjęcie na Instagramie.
Dziecko nazywa się Samuel. Leży z nóżkami przyciągniętymi do chudej klatki piersiowej. Jedna rączka spoczywa na pupie. Druga przy twarzy. Wygląda, jakby pocieszał się w ostatnich chwilach.

Dr Howe opisuje dramat:
Samuel urodził się żywy po aborcji w 16. tygodniu. Ssanie kciuka widziano w Butterfly Room szpitala w Queensland. Żył ponad 30 minut. Przed zabiegiem był całkowicie zdrowy. Nikt go nie podniósł. Nikt nie owinął. Nikt nie udzielił pomocy medycznej. Zostawiono go, by cierpiał i umarł.
Skąd zdjęcie i dlaczego cenzura?
Anonimowa osoba, która podniosła alarm w tej sprawie (tzw. sygnalista, czyli po angielsku – whistleblower) prawdopodobnie pracuje W Townsville University Hospital. Człowiek ten przekazał fotografię dr Joannie Howe.
Zdjęcie szybko stało się viralem. Pro-life grupy oburzyły się. Podkreślają brutalną rzeczywistość późnych aborcji. Pokazują brak opieki nad dziećmi urodzonymi żywymi.
Co zrobiły miejscowe władze? Postanowiły zastosować cenzurę.
Władze zareagowały błyskawicznie. Uruchomiły śledztwo w sprawie przecieku. Usuwają obraz z mediów społecznościowych.
Urząd zajmujący się zdrowiem publicznym (zwany „Queensland Health”) i rząd nazywają to poważnym naruszeniem poufności. Unikają tematu leczenia dziecka.
Gazeta The Guardian martwi się, że zdjęcie nadaje płodowi (czyli wg dziennikarzy nie jest to człowiek) imię i osobowość nazywając go „baby Samuel” (czyli dziecko o imieniu Samuel).
Głównym zmartwieniem dziennikarzy i polityków wydaje się być fakt, że tzw. aktywiści antyaborcyjni wykorzystują szeroko tę fotografię. A poruszający sumienie obraz napędza globalną krytykę praktyk aborcyjnych.
To się nie podoba i nie opłaca wieeelu instytucjom zarabiającym na śmierci dzieci ogromne pieniądze.
To nie pojedynczy przypadek
Howe podkreśla, że Samuel nie jest wyjątkiem. W 2022 roku 50 dzieci w Queensland przeżyło aborcję. Zostawiono je, by umarły.
Podaje przykład z tego samego szpitala.
Dziewczynka Amira w 25. tygodniu. Wstrzyknięto jej truciznę w serce. Doznała zatrzymania krążenia. Cierpiała w agonii. Matce podano leki poronne. Amira urodziła się w całości. Ważyła 726 gramów – jak ananas. Była zdrowa, jak matka. Urodziła się martwa po „społecznej aborcji”.
Dr Howe apeluje do świata.
Musicie zobaczyć twarz Samuela. Musicie usłyszeć historię Amiry. Odwracanie wzroku od ofiar przemocy pozwala jej trwać!
Reakcje polityków i świadków
Polityk Lyle Shelton z Family First Party (czyli partia pod nazwą „Rodzina na pierwszym miejscu”) mówi wprost: zabijanie nienarodzonych dzieci przeraża, a obraz wywołuje słuszny wstrząs.
Podobne historie wychodzą na jaw gdzie indziej.
Studentka opieki zdrowotnej w Nowej Zelandii widziała podobne, zdrowe dziecko. Przeżyło aborcję, a personel szpitala zostawił je walczące o każdy oddech jeszcze przez dwie godziny.
Powiedziała: Nie robilibyśmy tego przecież zwierzęciu. Byłam zszokowana.
Dokumentowane są podobne przypadki w Kanadzie, Irlandii, USA i Wielkiej Brytanii. Setki dzieci urodzonych żywymi, pozostawione bez opieki na powolną śmierć.
Melissa Ohden przeżyła aborcję.
Prowadzi Abortion Survivors Network (nazwę tę można przetłumaczyć jako „Sieć Ocalałych z aborcji”). W 2024 roku kontaktowała się z 700 ocalałymi na świecie.
Protesty i wezwanie do zmian
Publikacja zdjęcia poruszyła tłumy. 9 lutego tysiące ludzi zebrały się w Brisbane. W proteście „dla Baby Samuel”.
Domagają się sprawiedliwości. Wzywają do reform chroniących dzieci urodzone żywymi.
Ty także możesz działać.
Matka Teresa z Kalkuty słusznie twierdziła, że „modlitwa to największa siła na świecie”.
Poświęć codziennie kilka chwil na modlitwę w intencji nawrócenia grzeszników i wypełnienia Woli Bożej.
Weźmy przykład ze św. Teresy z Lisieux (znana również jako św. Teresa od Dzieciątka Jezus lub „Mała Tereska”), która napisała:
Kocham Ciebie, mój Jezu, kocham Kościół święty – Matkę moją, i pamiętam,
że najmniejszy akt czystej miłości jest dlań bardziej użyteczny
niż wszystkie inne dzieła razem wzięte.
Ofiarujmy chętnie nasze cierpienia Jezusowi dla zbawienia dusz, biednych dusz;
one mniej łask mają niż my, a przecież krew Boga została przelana dla ich zbawienia.
Jezus chce uzależnić ich zbawienie od jednego westchnienia naszego serca. Co za to tajemnica! Jeżeli jedno westchnienie może zbawić duszę, ileż zdołają dokonać takie cierpienia jak nasze?
Nie odmawiajmy Jezusowi niczego!
